grupa teatralna "bez nazwy"

spektakl"Słynny Najazd

Niedźwiedzi na Horyniec-Zdrój"

Niedziela - 16 czerwca, godz. 16:00

reżyseria: Beata Ługowska, Piotr Czekalski, Natalia Bloch.

 

Spektakl powstał w ramach warsztatów teatralnych na II edycji Artystycznego Zdroju - sztuka napisana na podstawie książki "Słynny najazd niedżwiedzi na Sycylię" - Dino Buzzatiego.

WYSTĄPILI: Michał GaruS, Szymon Garus, Hubert GaruS, Jakub Nowoświat, Jakub Rogowski, Zuzanna Dorota,  Wiktor Krzych, Anna Nepelska ORAZ Julia Proszek.

"Słynny najazd niedźwiedzi na Horyniec-Zdrój" - Grupa "Bez Nazwy" - foto. Jerzy Pawłowski
"Słynny najazd niedźwiedzi na Horyniec-Zdrój" - Grupa "Bez Nazwy" - foto. Jerzy Pawłowski
"Słynny najazd niedźwiedzi na Horyniec-Zdrój" - Grupa "Bez Nazwy" - foto. Jerzy Pawłowski

W SPEKTAKLU powstałym na kanwie książki "Słynny najazd niedźwiedzi na Sycylię" młodzi aktorzy, którzy dzień wcześniej urzekli publiczność swoimi talentami dramatycznymi, tym razem dali wirtuozerski popis w dziedzinie komedii.

 

adaptacja zaskakującego w sferze formalnej oryginału książkowego - meandrującego wątkami pomiędzy klasyczną baśnią i alegorią - nie mogła wypaść lepiej niż w interpretacji aktorów, którzy doskonale czują się w swoich rolach, znakomicie się nimi bawią i zaskakują unikalnymi zdolnościami improwizatorskimi - o czym przekonać się może każdy, kto widział "Słynny najazd niedźwiedzi..." niejeden raz.

 

zresztą widownia w northampton miała okazję się przekonać o tym, jak kreatywni potrafią być twórcy i aktorzy grupy "Bez nazwy" - wystawieni dwukrotnie "Wirtualni" różnili się również we wielu mniej lub bardziej widocznych niuansach. grupa działa niczym sprawnie naoliwiona maszyna - pozostali jej członkowie prędko adaptują się, gdy któryś z nich wprowadza na scenę nieoczekiwany element. 

O potędze kreatywności i zdolnościach adaptacyjnych grupy można by pisać bez końca -  dość powiedzieć, że gdy wskutek niesprzyjających zbiegów okoliczności garderoba i elementy scenografii wysłane z polski nie dotarły na czas, w ciągu jednego wieczoru udało się - angażując przyjaciół lokomotywy i lekko zmieniając aranż, wzbogacając całość o nieoczekiwane rekwizyty - zapobiec tragedii, a dzięki talentom i pomysłowości grupy "Bez nazwy" przekuć ją w ogromny sukces - ku uciesze widowni zgromadzonej w Vintage Retreat Northampton.  

"Słynny najazd niedźwiedzi na Horyniec-Zdrój" - Grupa "Bez Nazwy" - foto. Jerzy Pawłowski

"Słynny najazd niedźwiedzi na horyniec-zdrój" można oglądać bez końca, czerpiąc niebywałą radość, którą emanują bohaterowie wykreowani przez młodych aktorów. Ach, ta ogromna energia buchająca ze sceny, na której dzieje się tyle - nawet w scenach zdawałoby się spokojnych - że skupiając uwagę na jednym elemencie przedstawienia, czuje się autentyczny żal, iż ominęło się całą masę przezabawnych gestów, min i misiowych figli! dlatego, nawet jeśli "...Niedźwiedzie..." są Wam nieobce a gdzieś na afiszu w waszej okolicy pojawi się informacja o tym, że "będą grane" - nawet nie próbujcie ominąć okazji!

Oczywiście, na sam koniec, ale przecież nie najmniej ważne, warte są wspomnienia starannie dobrane utwory muzyczne - ilustracja dźwiękowa, można rzec - "jak zwykle w przypadku grupy teatralnej 'bez nazwy'" - jest idealna!

choć baśń kończy się dobrze - my ze smutkiem żegnaliśmy grupę młodych aktorów z horyńca-zdroju. Jednak i z nadzieją - z nadzieją na ponowne spotkanie z "...Niedźwiedziami..." i na nowe, fantastyczne przedstawiania, w jakich oczekujemy ich zobaczyć w przyszłości!

a więc... Do zobaczenia wkrótce!